Informacje

  • Wszystkie kilometry: 413307.62 km
  • Km w terenie: 3330.89 km (0.81%)
  • Czas na rowerze: 827d 11h 10m
  • Prędkość średnia: 20.81 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Nie mam rowerów...

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy eliza.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 8 stycznia 2012

rozgrzewka

  • DST 36.39km
  • Czas 01:57
  • VAVG 18.66km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 stycznia 2012

w śniegodeszczu:(

dwa dni odpoczynku od roweru wymuszone słabą pogodą zostały wykorzystane na intensywne treningi tenisowe. Power z wczorajszego meczu przełozył się na absolutną konieczność jazdy dzisiaj - i już żadne warunki nie mogły tego zmienić:) w tej sytuacji wypada stwierdzić, że nie trafiłam najgorzej, trochę śniegodeszczu, ale przelotnie, i trochę wiatru - ale gorzej bywało. Sauna w nagrodę:))
  • DST 36.91km
  • Czas 02:00
  • VAVG 18.45km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 stycznia 2012

Janówek i Truskawka

wichura masakryczna wymusiła ucieczkę do lasu i gigantyczny jak na moje standardy dystans "terenowy". Niemniej dzięki tej ucieczce udało się zmontować całkiem zmyślną pętelkę, która chyba będzie musiała mi wystarczyć na czas dłuższy, biorąc pod uwagę prognozy na najblizsze dni:(( dobrze, że tenis czeka w odwodzie
  • DST 66.34km
  • Teren 12.40km
  • Czas 03:50
  • VAVG 17.31km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 stycznia 2012

treningowo

totalne przeczołganie przez JAJACKA . Dawno tak solidnie nie zapracowałam na izabelińską pomidorówkę. Głodny JAJACEK pruł pod wiatr z włączonym megaturbo. A huragan był kosmiczny. Co to za koszmarna masakra była. Średnia relatywnie niska tylko dlatego, że do Sierakowa zapewniłam sobie dojazd własny:)))
  • DST 57.55km
  • Czas 02:54
  • VAVG 19.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 stycznia 2012

Wiersze

8 stopni! rewelacyjna pętelka przez Palmiry i Janówek do Wierszy z kręceniem po lesie (moje terenowe umiejętności tym razem pozostawię bez komentarza...)
  • DST 68.33km
  • Teren 7.50km
  • Czas 03:52
  • VAVG 17.67km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 stycznia 2012

rozgrzewka

to naprawdę nie ja byłam pomysłodawcą. Bo przysięgam ani mi w głowie było, żeby ruszać nocą na tzw inauguracyjny noworoczny rower. Czarną nocą. Z mgłą owszem nader klimatyczną - jak z Dickensa. Ale on chyba nie jeździł w tej mgle na rowerze? więc mogł się do woli napawać klimatem. W tej swojej dorożce, dyliżansie czy co to tam było...
Najwyrażniej opinia panuje taka, że ja zawsze chętnie na rower (żeby nie wiem co) i wszelkie protesty że to własnie akurat nie jest moje największe marzenie o godzinie 2.05 na nic się zdały. Pojechałam. Więc nocne 7,72 plus - już w miłym słoneczku - klasyczna sierakowska rundeczka okraszona spotkaniem z JAJACKIEM. Rundeczka miała być rozgrzewką przed turniejem, ale pijusy nie stawiły się w wymaganej ilości. Cieniasy. Tak zmarnować turniej!
  • DST 51.27km
  • Czas 02:50
  • VAVG 18.10km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 grudnia 2011

w śniegodeszczu:(

w ostatni dzień roku jeżdżę zawsze. Żeby nie wiem co. Dzisiaj "żeby nie wiem co" przybralo postać nachalnego mokrego śniegodeszczu. Co w pewnym sensie było mi na rękę, bo nie miałam ochoty na jakieś dalekie wyprawy. Ale mimo wszystko nie musiało mnie aż tak totalnie namaczać!
Fajny był rok.
  • DST 20.06km
  • Czas 01:02
  • VAVG 19.41km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 grudnia 2011

relaksik:)

mrozowata wichura i trochę deszczośniegu, ale mimo nie sprzyjających warunków nie zmęczył mnie ten dzisiejszy wyjazd. Przyjemna relaksacyjna pętelka na dobry początek fantastycznego dnia:)
  • DST 37.47km
  • Czas 01:56
  • VAVG 19.38km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 grudnia 2011

rozgrzewka

sporo jazdy i dużo fajnej gry - uwielbiam takie dni:))
  • DST 61.22km
  • Czas 03:07
  • VAVG 19.64km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 grudnia 2011

Wiersze

dziś odwrócenie wczorajszej pętli - czyli najpierw Czosnów a powrót przez Sieraków. Plus w ramach zdobywania nowych umiejętności w zakresie jazdy po wrednych korzonkach tudzież piaskowych ławicach dodatkowe leśne kręcenie w okolicach Palmir (umiejętności mimo takich treningowych inwestycji jednakowoż nie nabyły się, chyba stanowię przypadek beznadziejny...)Janówkowy asfalcik aż do Wierszy. 6 stopni, słońce, wiatr bardzo przywoity. Świetny dzień. I świetna pomidorówka w Izabelinie z Jajackiem, którego udało mi się na chwilę wywabić od poświątecznego stołu do lasu:))
  • DST 78.78km
  • Teren 9.30km
  • Czas 04:06
  • VAVG 19.21km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl