Poniedziałek, 22 lutego 2010
przed pracą
wiosennie zrobiło się dopiero jak już byłam w pracy. A rano cóż, ziiiiiimaaaaa
- DST 28.11km
- Czas 01:26
- VAVG 19.61km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 lutego 2010
rozgrzewka
słoneczko! kilometrów skąpo, bo tylko w ramach rozgrzewki przed turniejem. Dobrze, że nie zaszalałam bo na korcie grałam 3 mecze więc ponad 5 godzin zeszło:) dwa do przodu:)
- DST 22.20km
- Czas 01:07
- VAVG 19.88km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 lutego 2010
rozgrzewka
wreszcie trochę stopniały śniegi a padający w nocy deszcz zlikwidował błoto i zmienił je w swojskie kałuże:) był też znajomy wicherek:) udana rundka rozgrzewkowa przed popołudniowym meczykiem
- DST 31.72km
- Czas 01:40
- VAVG 19.03km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 lutego 2010
rozgrzewka
godzinka przed turniejem. Dobrze, że nie dłuzej, bo grałam 3 mecze i mogłabym nie dać rady. I tak końcówka już prawie na leżąco:)
- DST 21.72km
- Czas 01:05
- VAVG 20.05km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 lutego 2010
rozgrzewka
zaskakująco ciepło, tylko minus cztery (to jest sarkazm), "za to" wichura solidna. Co za męka w tym roku. Ale popołudniowy tenis był fajny:)
- DST 29.65km
- Czas 01:29
- VAVG 19.99km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 lutego 2010
przed pracą
bardzo ciepło, tylko minus 2:) i słońce! ale chlapa okrutna
- DST 19.15km
- Czas 00:56
- VAVG 20.52km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 stycznia 2010
przed pracą
wymiękam. Dziś było minus 15 i to już jest dla mnie ostateczna granica przyzwoitości:( szkoda, że zima w tym roku taka nieprzyjazna rowerzystom...
- DST 14.61km
- Czas 00:47
- VAVG 18.65km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 stycznia 2010
treningowo
dzisiejszy wyjazd to usprawiedliwienie popołudniowego larwienia w saunie oraz planowanego wieczornego obżarstwa w miłym towarzystwie. Plan został zrealizowany:)
- DST 21.45km
- Czas 01:05
- VAVG 19.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 stycznia 2010
treningowo
skoro mróz nie odpuszcza, to trzeba się przyzwyczaić... Testowałam dziś kolejne wkładki, trochę pomagają bo bez "wspomagania" przy minus 12 (w słońcu:)) dłużej niż 50 minut nie dałabym rady wytrzymać. Zawsze coś. Wieczorem jeszcze pozamarzałam sobie na turnieju bo w balonie było koło zera - mozna zatem śmiało stwierdzić, że korzystam z zimy na maksa!
- DST 22.21km
- Czas 01:04
- VAVG 20.82km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 stycznia 2010
rozgrzewka
trudno się było rozgrzać - dziś znowu minus 12, ale postanowiłam trochę pokręcić przed treningiem, bo na hali też diablo zimno. Dziś miałam wolniejsze przedpołudnie, które zostało godnie wykorzystane na solidną grę z trenerem w ramach przygotowań do weekendowego turnieju. Wznowienie treningów wypadło w najlepszym momencie, bo Wojtek w największe mrozy rozgrzewa skutecznie:)
- DST 11.22km
- Czas 00:36
- VAVG 18.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


