Sobota, 25 czerwca 2011
między ulewami
to miał być dzień prawdziwej wyprawy, ale niestety pogoda po raz kolejny nie dopisała. Nie dość, że huragan atakował od bladego świtu, to co 2-3 godziny pojawiały się rzęsiste opady zmuszające do postoju i powodujące straty czasowe:( zatem tylko lajtowy objazd puszczy - Leoncin-Roztoka a w ramach bonusu wypad w miasto pt. Warszawa nocą
- DST 145.97km
- Czas 07:19
- VAVG 19.95km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 czerwca 2011
między burzami
ochota na rower nie przechodzi:))
- DST 92.88km
- Czas 04:14
- VAVG 21.94km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 czerwca 2011
POWER
moja tegoroczna forma póki co nieodmiennie wprowadza mnie w dobry humor:) Dzisiejszy dystans nie zrobił na mnie większego wrażenia (może zrobi jutro...), a wiało przed południem straszliwie i absolutnie centralnie w czoło:(( Wyprawa była wyśmienita, eksplorowanie nowych obszarów na północ od NDM w świetnym towarzystwie. Plus rundka przez Janówek, Roztokę, Rochale i Zaborów.
- DST 175.76km
- Czas 08:10
- VAVG 21.52km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 czerwca 2011
przed pracą i rundka po
- DST 77.10km
- Czas 03:51
- VAVG 20.03km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 czerwca 2011
przed pracą i rundka po
po przymusowo przelarwionym z powodu nieustannego opadu poniedziałku nastał przyjemnie aktywny wtorek:)
- DST 88.69km
- Czas 04:23
- VAVG 20.23km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 czerwca 2011
treningowo
pogoda męcząca, wichura i nieustanne zapowiedzi opadów. Nie dało się zaplanować zadnej sensownej wycieczki. Najpierw testowy wypad do Leoncina, skoro nie pada to jedziemy dalej - przez NDM do Rajszewa i powrót. Fajny nowy asfalcik między Czosnowem a NDM, za to jakieś mutanty nasypały tony żwiru na pobocze szosy jabłonowskiej - 3km męki jak na najgorszej szutrówce w mazurskim lesie. W końcówce trochę zaczęłam odpadać, ale wtedy własnie los postawił na mojej drodze Bartka, który pociągnąl mnie elegancko ze średnią ponad 30 przez ostatnie 10 km. Dzięki czemu deszcz złapał mnie 5 minut od domu:)
- DST 133.04km
- Czas 06:24
- VAVG 20.79km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 czerwca 2011
Leoncin
- DST 108.55km
- Czas 05:28
- VAVG 19.86km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 czerwca 2011
Rochale
po nędznym poranku całkiem udana pogodowo druga część dnia. Niemiłym zaskoczeniem był wiatr - znowu!!! Liczyłam na nieco więcej kaemek, ale jak na tak późny wyjazd narzekać nie wypada:)
- DST 128.64km
- Czas 06:02
- VAVG 21.32km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 czerwca 2011
relaksik:)
- DST 21.19km
- Czas 01:02
- VAVG 20.51km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 czerwca 2011
Łeba 2011
upodlenie na zakończenie:) wiatr nie odpuścił, wręcz przeciwnie - cały dzień totalne huraganowe szaleństwo. Niemniej miałam przeogromną ochotę na jazdę, mimo ewidentnego kopytkowego zmęczenia wiadomo było, że dziś znów dorzucę stówkę:)) Pamiętając jednak jakim koszmarem był wczorajszy powrót obiecałam sobie, ze będzie to TYLKO stówka - no i prawie się udało. Szukając konceptu na dzisiejszą trasę przypomniałam sobie o Kopalinie i to był bardzo dobry pomysł. Do Choczewa standardowo jechało się super, potem jeszcze przekręciłam do Wierzchucina (żeby jednak wyszła ta stówka:)) i skręt do Kopalina - 7 km super drogi, dużo pięknego lasu, asfalt bez zastrzeżeń + bonus w Lubiatowie - 3km asfaltu wzdłuż wydm przez las. Co prawda donikąd - ale pięknie. I bardzo wakacyjnie.
- DST 104.73km
- Czas 05:29
- VAVG 19.10km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


