Informacje

  • Wszystkie kilometry: 413307.62 km
  • Km w terenie: 3330.89 km (0.81%)
  • Czas na rowerze: 827d 11h 10m
  • Prędkość średnia: 20.81 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Nie mam rowerów...

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy eliza.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 7 sierpnia 2012

po pracy

  • DST 28.75km
  • Czas 01:23
  • VAVG 20.78km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Janówek i Truskawka

  • DST 75.42km
  • Czas 03:42
  • VAVG 20.38km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 sierpnia 2012

rozgrzewka

tytuł wpisu idiotyczny biorąc pod uwagę upał 35 stopniowy, ale to naprawdę rozgrzewkowy przedtenisowy wyjazd był:) i co za mecz wieczorem!! pogoda dostroiła się do emocji meczowych - burza, ulewa, grzmoty...
  • DST 54.59km
  • Czas 02:35
  • VAVG 21.13km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 sierpnia 2012

spacerek

..a właściwie spacerki dwa - przed obiadkiem i po obiadku:) Rano bardzo przyjemnie, pochmurno, 20 stopni ale już po godzinie wyszło słońce i zaatakowalo żarem nie do zniesienia. W porównaniu z ostatnimi dniami było CHLODNIEJ (marne 30 stopni), ale jakoś wczoraj nie mogłam tej duchnoty zaakceptować. Wieczorna rundka bardzo przyjemna, chociaż 26 stopni było jeszcze po 20..
  • DST 103.21km
  • Czas 05:04
  • VAVG 20.37km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 sierpnia 2012

Palmiry i okolice

wypad wczesny, bo przecież trzeba wykorzystać wolną połowkę dnia na maksika. Maksik się udał a nawet przeszedł wszelkie oczekiwania, gdy po miłym gazetkowo-magnumkowym wypoczynku na palmirskiej polanie do pionu postawił mnie ryk czarnego, które zakradło się pokątnie znad Puszczy strasząc burzą, gromem i piorunem. Piorunem więc i ja się stamtąd ewakuowałam osiągając nader satysfakcjonującą powrotną srednią - nie ma to jak burzowe motywatory. Umordowałam się przy tym maksikowo zaiste - palące ostatki słońca spod burzowej chmury dawały temperaturę 38st. Ale ucieczka się udała:) Mniej się niestety udał szatański jakiś pomysł nasypania żwiru na zeszłorocznie wyremontowanej drodze Janówek - Kiścinne. Na całej długości po obu stronach droga została udekorowana plamami ze smoły w które wklejono hałdy żwiru. To jest już jakaś plaga. Co kawałek sensownego asfaltu to zaraz jakiś głąb kamyczkami wysypuje. Na drodze do Leszna w zeszłym roku zrobili to samo. NA ZUPEŁNIE GŁADKIEJ NOWEJ DRODZE. Ten kraj nie przestanie mnie zaskakiwać
  • DST 95.83km
  • Czas 04:22
  • VAVG 21.95km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 sierpnia 2012

przed pracą

  • DST 39.19km
  • Czas 01:51
  • VAVG 21.18km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 sierpnia 2012

przed pracą

  • DST 45.79km
  • Czas 02:20
  • VAVG 19.62km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 lipca 2012

przed pracą

  • DST 38.15km
  • Czas 01:52
  • VAVG 20.44km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 lipca 2012

przed pracą

  • DST 17.91km
  • Czas 00:54
  • VAVG 19.90km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 lipca 2012

spacerek

na kawę i lody w ramach rozjazdu przedtenisowego. Lajcikowy wyjazd dobrze mi zrobił, mecz był super i zakończył się zwycięstwem:)
  • DST 42.92km
  • Czas 02:07
  • VAVG 20.28km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl