Wtorek, 7 sierpnia 2012
po pracy
- DST 28.75km
- Czas 01:23
- VAVG 20.78km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Janówek i Truskawka
- DST 75.42km
- Czas 03:42
- VAVG 20.38km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 sierpnia 2012
rozgrzewka
tytuł wpisu idiotyczny biorąc pod uwagę upał 35 stopniowy, ale to naprawdę rozgrzewkowy przedtenisowy wyjazd był:) i co za mecz wieczorem!! pogoda dostroiła się do emocji meczowych - burza, ulewa, grzmoty...
- DST 54.59km
- Czas 02:35
- VAVG 21.13km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 sierpnia 2012
spacerek
..a właściwie spacerki dwa - przed obiadkiem i po obiadku:) Rano bardzo przyjemnie, pochmurno, 20 stopni ale już po godzinie wyszło słońce i zaatakowalo żarem nie do zniesienia. W porównaniu z ostatnimi dniami było CHLODNIEJ (marne 30 stopni), ale jakoś wczoraj nie mogłam tej duchnoty zaakceptować. Wieczorna rundka bardzo przyjemna, chociaż 26 stopni było jeszcze po 20..
- DST 103.21km
- Czas 05:04
- VAVG 20.37km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 sierpnia 2012
Palmiry i okolice
wypad wczesny, bo przecież trzeba wykorzystać wolną połowkę dnia na maksika. Maksik się udał a nawet przeszedł wszelkie oczekiwania, gdy po miłym gazetkowo-magnumkowym wypoczynku na palmirskiej polanie do pionu postawił mnie ryk czarnego, które zakradło się pokątnie znad Puszczy strasząc burzą, gromem i piorunem. Piorunem więc i ja się stamtąd ewakuowałam osiągając nader satysfakcjonującą powrotną srednią - nie ma to jak burzowe motywatory. Umordowałam się przy tym maksikowo zaiste - palące ostatki słońca spod burzowej chmury dawały temperaturę 38st. Ale ucieczka się udała:) Mniej się niestety udał szatański jakiś pomysł nasypania żwiru na zeszłorocznie wyremontowanej drodze Janówek - Kiścinne. Na całej długości po obu stronach droga została udekorowana plamami ze smoły w które wklejono hałdy żwiru. To jest już jakaś plaga. Co kawałek sensownego asfaltu to zaraz jakiś głąb kamyczkami wysypuje. Na drodze do Leszna w zeszłym roku zrobili to samo. NA ZUPEŁNIE GŁADKIEJ NOWEJ DRODZE. Ten kraj nie przestanie mnie zaskakiwać
- DST 95.83km
- Czas 04:22
- VAVG 21.95km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 sierpnia 2012
przed pracą
- DST 39.19km
- Czas 01:51
- VAVG 21.18km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 sierpnia 2012
przed pracą
- DST 45.79km
- Czas 02:20
- VAVG 19.62km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 lipca 2012
przed pracą
- DST 38.15km
- Czas 01:52
- VAVG 20.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 lipca 2012
przed pracą
- DST 17.91km
- Czas 00:54
- VAVG 19.90km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 lipca 2012
spacerek
na kawę i lody w ramach rozjazdu przedtenisowego. Lajcikowy wyjazd dobrze mi zrobił, mecz był super i zakończył się zwycięstwem:)
- DST 42.92km
- Czas 02:07
- VAVG 20.28km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


