Poniedziałek, 22 czerwca 2009
wakacje 2009 - Trzęsacz
polowanie na wiatr w plecy w drodze powrotnej nie powiodło się. W ogóle z wiatrem nie pocelowałam, bo jakoś nie przypominam sobie, żeby KIEDYŚ było w plecy... ale i tak wycieczka super, asfalciki przyzwoite (oprócz ostatniego odcinka), w południe się przetarło i znikły przelotne opady. Morze, pola i łąki. I super zalew koło Kamienia Pomorskiego - warto odwiedzić to miejsce
Trasa: Trzęsacz - Pobierowo - Dziwnów - Międzywodzie - powrót do Dziwnówka i skręt do Kamienia Pomorskiego, stąd drogą 103 prosto prawie do Trzebiatowa, ok 10 km przed Trzebiatowem skręt w lewo do Rewala. Powoli odzyskuję siły i energię po warszawskim stłamszeoiu. Wieczorkiem jeszcze zaliczyłam 45 minut pływania. I obowiązkowo sauna:)
Podobno jutro też ma być pogoda:)
Trasa: Trzęsacz - Pobierowo - Dziwnów - Międzywodzie - powrót do Dziwnówka i skręt do Kamienia Pomorskiego, stąd drogą 103 prosto prawie do Trzebiatowa, ok 10 km przed Trzebiatowem skręt w lewo do Rewala. Powoli odzyskuję siły i energię po warszawskim stłamszeoiu. Wieczorkiem jeszcze zaliczyłam 45 minut pływania. I obowiązkowo sauna:)
Podobno jutro też ma być pogoda:)
- DST 94.08km
- Teren 0.50km
- Czas 05:01
- VAVG 18.75km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 czerwca 2009
wakacje 2009 - Trzęsacz
nazwa tego miejsca wprawia mnie nieodmiennie w dobry humor:) dzisiaj dzień odpoczynkowy z racji przemieszczania się, zaliczyłam tylko wieczorne oglądanie najblizszej okolicy. Niestety całe popołudnie pokapuje deszcz. Podobno od jutra ma być lepiej?!
- DST 16.78km
- Czas 01:01
- VAVG 16.50km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 czerwca 2009
wakacje 2009 - Ustka
uuuh, okazuje się, że do dzisiaj nie wiedziałam co to znaczy huragan i wiatr w czoło... wyruszyłam początkowo 203 w stronę Darłowa, no ale po prostu się nie dało, na podjazdach spychało tak mocno, że osiagałam zawrotną prędkośc 9km/h. Jakoś średnio mnie to bawiło, więc odbiłam w Postominie w kierunku Słupska, tu wiatr był boczny i jechało się całkiem fajnie. Okolica piękna, ale asfalt nieco gorszej jakości. W Słupsku dłuższy postój spowodowany zlokalizowaniem przyjemnej herbaciarni (w zabytkowym spichlerzu), z tarasem i pysznym domowym ciastem:). Dobrze, że się pokrzepiłam, bo droga powrotna baaardzo ciężka była, wiatr nieco zmienił kierunek i znowu miałam solidny trening. Za to w saunie wieczorem było niezwykle relaksowo:) Jutro dzień odpoczynkowy, będę się przemieszczać na zachód...
- DST 82.63km
- Czas 04:23
- VAVG 18.85km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 czerwca 2009
wakacje 2009 - Ustka
dzisiaj też jazda na raty. Od rana padało, więc nadrobiłam zaległości w spaniu:) koło 10 zrobiło się jakby ciut jasniej, postanowiłam ruszyć sprawdzoną wczoraj drogą 203 z pomysłem na dojazd do Jarosławca. Niestety bardzo szybko nadciągnęły nowe chmury i postanowiłam wracać (to była bardzo dobra decyzja!). Deszcz przeczekałam - no cóż - znowu w naleśnikarni. A po południu powtórka z wczoraj - słońce, błękitne niebo i niestety wichura (żeby nie było tak sympatycznie). Wycieczka do Jarosławca jednak doszła do skutku, a warto było, bo droga piękna, super asfalcik, mały ruch, pola, łąki, zielono, cicho. Rewelacja. Trasa: za Duninowem skręt z głownej drogi na Jarosławiec (przez Królewo) i proooooostoooo:)
- DST 97.34km
- Czas 04:48
- VAVG 20.28km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 czerwca 2009
wakacje 2009 - Ustka
Rozkręcam się:) pierwsza pętelka z Ustki do Rowów i z powrotem. Ostatnie 12 km w dzikim szale z powodu nadciągającej mega chmury. Udało mi się dopaść naleśnikarni w ostatnim momencie przed ulewą:) Byłam pewna że to bedzie koniec jazdy dzisiaj i spokojnie oddałam się mniaaaam konsumpcji. Po godzinie przetarło się, wyszło słońce, a po dwóch niebo było błękitne aż po horyzont. Więc druga pętelka szosą 203 w stronę Darłówka, a Duninowie skręt w lewo i bocznymi drogami do Bydlina, stamtąd powrót do Ustki drogą 21. Niestety pod koniec wiatr się zmienił i znowu było w twarz, co nie było fajne, bo huragan dął okrutny. Boli mnie łydka:(
- DST 102.19km
- Czas 05:08
- VAVG 19.91km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 czerwca 2009
wakacje 2009 - Ustka
wyjazd pod hasłem "polowanie na rybę" został zakończony sukcesem. Dawno tak dobrze kulinarnie nie trafiłam od razu za pierwszym razem:)
- DST 11.16km
- Teren 1.40km
- Czas 00:41
- VAVG 16.33km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 czerwca 2009
Sieraków i okolice
weekend się skończył, pogoda wróciła...
- DST 44.71km
- Czas 02:04
- VAVG 21.63km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 czerwca 2009
Sieraków i okolice
wczoraj nastąpiła pogodowa katastrofa. Lało cały dzień przy temperaturze 11 st i silnym wietrze. Dziś juz zatem trzeba było się ruszyć, chociaż te skoki pogodow mi nie służą - niemoc straszna. I znowu wichura:(
- DST 63.38km
- Czas 03:12
- VAVG 19.81km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 czerwca 2009
Sieraków i okolice
oj dobrze, że nie miałam dziś dużo czasu na rower, bo niestety nastąpił powrót strasznej wichury i jazda w tych warunkach to męka znowu straszna a nie rekreacja. Zdaje się, że jutro nie będzie lepiej. Zaczynam się niepokoić czy aby na pewno w dobrym czasie zaplanowałam urlop!
- DST 52.47km
- Czas 02:40
- VAVG 19.68km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 czerwca 2009
relaksik:)
relaksik był w założeniu, w praktyce nie do końca założenie się sprawdziło, bo jakaś niemoc ogarnęła mnie okrutna i zamiast relaksiku była walką z ww niemocą:(
Pętelka bemowska, sierakowska, przejazd przez Dąbrowę do Palmir i powrót
Pętelka bemowska, sierakowska, przejazd przez Dąbrowę do Palmir i powrót
- DST 83.36km
- Czas 04:04
- VAVG 20.50km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


