Niedziela, 11 lipca 2010
jabłoń 2010
ciepło, coraz cieplej... prawie według planu pętelka przez Wiartel, Szeroki Bór, Wejsuny i Wierzbę - przeprawa promem i upodlające piachy wzdłuż jeziora Bełdany. W połowie tej rozkosznej plaży uciekliśmy na asfalt-uffff. Powrót przez Ruciane drogą główną 58 - sytuacja niecodzienna, puuuusto bo droga zamknięta z powodu remontu mostu a asfalt rewelacyjny. Końcówka była mocna, pognaliśmy od Pisza na upodlenie, ale dzięki temu prawie nie spóźniliśmy się na wieczornego tenisa:)
- DST 74.71km
- Teren 13.00km
- Czas 03:58
- VAVG 18.83km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 lipca 2010
jabłoń 2010
kwintesencja wakacyjnej jazdy. Piękna pogoda, upał jaki uwielbiam, nowe nieznane trasy, piękne widoki - dużo zdjęć i zaskakująco dużo terenu:) Rowerowanie z Jasiem fantastyczne jak zawsze, w drodze powrotnej pościgaliśmy się trochę, żeby zrównoważyć wcześniejsze leniwe kręcenie po piachach. Trasa: Jabłoń-Pisz-śluza na kanale Jeglińskim w Karwiku-Zdory-KWIK-Nowe Guty-Orzysz-Pisz-Jabłoń. Asfalty super oprócz odcinka Nowe Guty-do drogi głównej na Orzysz ale i tak po wcześniejszych piachach wydawała mi się świetnej jakości:) Jutro ciąg dalszy mazurskich przygód
- DST 80.20km
- Teren 17.00km
- Czas 04:16
- VAVG 18.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 lipca 2010
relaksik:)
bardzo wczesnym rankiem. Uwielbiam to, ale tak trudno się zmobilizować...
- DST 22.58km
- Czas 01:07
- VAVG 20.22km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 lipca 2010
Roztoka
bardzo sympatyczny dzień, wreszcie bez pośpiechu i patrzenia na zegarek. Fajnie, że pogoda przestała być dyżurnym tematem dyskusji, jak jest tak ciepło i słonecznie to kaemki wpadają niemal bezwysiłkowo. A jak jeszcze ROSS poda dobre tempo...
- DST 103.20km
- Czas 04:44
- VAVG 21.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 lipca 2010
przed pracą
- DST 15.34km
- Czas 00:52
- VAVG 17.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 lipca 2010
przed pracą
do Sierakowa w ramach mentalnego przygotowania do ważnego spotkania. Poszło dobrze:)
- DST 44.64km
- Czas 02:15
- VAVG 19.84km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 lipca 2010
przed pracą i rundka po
przed pracą krótko, tylko do Lasek. Wieczorem bardzo przyjemny dokręt, cieplutko, słaby wiatr, miłe towarzystwo
- DST 52.12km
- Czas 02:28
- VAVG 21.13km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 lipca 2010
Sieraków i okolice
rozjazd po sobotniej wyprawie. Nie było najgorzej ale na więcej nie było mnie stać. Duszno, pochmurno ale prawie bezwietrznie
- DST 57.07km
- Czas 02:51
- VAVG 20.02km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 lipca 2010
z Jasiem
rewelacyjny wyjazd, udany pod każdym względem. Świetne towarzystwo Janusza i ROSSA będących w fantastycznej formie, piękna trasa, ciepła i słoneczna pogoda, umiarkowany wiatr - to wszystko zlozylo się na osiągnięcie całkiem pokaźnego wyniku przy relatywnie niewielkim wysiłku za to z dużą dawką czystej przyjemności z jazdy i miło spędzonego dnia. Było też trochę niezapowiedzianych atrakcji (np.pokaz męskich umiejętności technicznych w ramach akcji do it yourself). To moja druga odległość ever, zabawne jest to, że najdłuzszy dystans przejechałam równo rok temu a odległość była bardzo podobna. Wtedy była wyprawa nad Zegrze, dzisiaj wokól Puszczy Kampinoskiej - z Czosnowa przez Janówek do Roztoki, Leszno, Zawady, do góry przez Wólkę Smolaną do drogi 705 i powrót przez Leoncin i Kazuń. Wydawało mi się, że na bieżąco całkiem sprawnie uzupełniam niedobory energetyczne, tymczasem od godziny nie mogę przestać jeść...
- DST 160.61km
- Czas 07:12
- VAVG 22.31km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 lipca 2010
Sieraków i okolice
- DST 55.13km
- Czas 02:40
- VAVG 20.67km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


