Informacje

  • Wszystkie kilometry: 413778.66 km
  • Km w terenie: 3330.89 km (0.80%)
  • Czas na rowerze: 828d 08h 11m
  • Prędkość średnia: 20.81 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Nie mam rowerów...

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy eliza.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 4 września 2010

z Jasiem

pogoda mile zaskoczyła. Rano co prawda zimno, ale w ciągu dnia zrobiło się naprawdę ładnie i ciepło. Można było nawet troszkę powygrzewać się na słoneczku:) niestety w powietrzu już zdecydowanie czuć jesień i jest bardzo nostalgicznie:(
  • DST 128.48km
  • Czas 05:50
  • VAVG 22.03km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 września 2010

przed pracą i rundka po

zimno rano, zimno wieczorem. Nie cierpię tego momentu kiedy definitywnie kończy się lato i trzeba zakładać ciepłe ubranko. Za ciężko, niewygodnie i w dodatku jeszcze ta świadomość, że najgorsze dopiero przyjdzie. Niefajnie jest. Niefajnie! tyle dobrego, że rusza zimowy sezon tenisowy. A w tenisa zdecydowanie wolę grać chłodną porą:)
  • DST 72.78km
  • Czas 03:42
  • VAVG 19.67km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 września 2010

przed pracą

  • DST 22.11km
  • Czas 01:13
  • VAVG 18.17km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 sierpnia 2010

rekordzik:)

dokręcony w deszczu rekord miesiąca poprawiony o prawie stówkę:)
  • DST 20.12km
  • Czas 01:05
  • VAVG 18.57km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 sierpnia 2010

przed pracą

  • DST 53.22km
  • Czas 02:32
  • VAVG 21.01km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 sierpnia 2010

treningowo

dzień niespodzianka - wbrew złowieszczym prognozom synoptyków deszcz spadł symboliczny a nawet pokazało się słońce. Opłaciło się zaryzykować dalszą wycieczkę. Mimo absolutnie koszmarnego wiatru miałam ochotę na dystans powyżej setki, ale postanowiłam wykazać się sportową dojrzałością i rozwagą i ograniczyć apetyt mając na uwadze wieczorny tenis. I słusznie, bo sił starczyło na mocną szybką grę i dobre bieganie. Szkoda tylko, że mimo efektownych wymian wynik dla mnie pozostał niezmiennie nieco mniej efektowny. Ale przynajmniej widać jakiś progres:) Dzisiaj jeden z moich dobrych dni, jazda z wysoką jak na mnie średnią, nawet pod wiatr. Tenis kondycyjnie też bez zastrzeżeń
  • DST 95.67km
  • Czas 04:20
  • VAVG 22.08km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 sierpnia 2010

relaksik:)

przedpołudniowa kawa w centrum przy zaskakująco dobrej (w porównaniu do prognoz) pogodzie. Jako że zrobiło się zdecydowanie chłodniej, więc faza "kawa+ciastko" towarzyszyła mi również po południu (tym razem realizacja w NDM:)) W międzyczasie pętelka do Sierakowa. Leniwa sobotnia jazda pod znakiem zmagań z naturą - przed południem walka z wietrzyskiem, po południu nieustanne przerwy na przeczekiwanie deszczu. Forma ciągle zaskakuje mnie pozytywnie - świetne samopoczucie mimo wczorajszego intensywnego wieczornego teniska:)
  • DST 130.51km
  • Czas 06:25
  • VAVG 20.34km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 sierpnia 2010

w deszczu

oj namoczyło mnie i licznik mój mimo przezornego rozpoczęcia wycieczki wcześnie rano. Podpuściło mnie do Izabelina bezdeszczowo, a potem się rozpadało totalnie. Mimo lekkiego upodlenia zniosłam to z godnością. Licznik godności nie wykazał i w efekcie granatowy dostał nowy gadżet na drugie urodziny. Fajnie, że chociaż udało się odczytać ile przejechałam w tych podłych warunkach
  • DST 47.99km
  • Czas 02:22
  • VAVG 20.28km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 sierpnia 2010

przed pracą

  • DST 62.78km
  • Czas 03:12
  • VAVG 19.62km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 sierpnia 2010

przed pracą

  • DST 39.60km
  • Czas 02:00
  • VAVG 19.80km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl