Piątek, 24 sierpnia 2012
Pojezierze Brodnickie 2012
w związku z fatlnymi prognozami deszczowymi szybki wypad do Lidzbarka hopkami przez Wlewsk i równie szybki odwrót. Ostatnie pół godziny w deszczu, ale prawdziwa ulewa nadeszła nieco później...
- DST 54.74km
- Czas 02:51
- VAVG 19.21km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 sierpnia 2012
Pojezierze Brodnickie 2012
co za harcore trafił dziś się. Jeden z najtrudniejszych wyjazdów ever. Wszystko za sprawą rozkosznego wiaterku, który dziś dostał absolutnego szału. W dodatku trasa jak na moją moc bardzo wymagająca, były pagóry, trafiały się na tych pagórach słabe asfalty, a wiaterek (szlag by go) rzadko pomagał.
W planach była Iława nową drogą przez Lubawę, ale jakoś szczęśliwie mnie olśniło, że to sliszkom mnogo jak na panujące warunki i na Lubawie się skończyło. Ledwo wróciłam:((
Trasa: Brzozie-Słup-Boleszyno-Mroczne-Gardzienice przez Rynek - oj to fajny kawałek był-Lubawa (co za fontanna!!!)-z Lubawy niestety na skutek zarzucenia skrętu do Iławy 9km "piętnastką"-i w prawo na Radomno - pięknie:)) - Nowy Dwór Bratiański-Skarlin nad gigantycznym jeziorem skarlińskim które obejrzałam wyśmienicie jadąc w porywach 12km/h bo tu akurat trafiła się prościutka droga przez pola z wiatrem centralnie w nos - Tereszewo-Ciche-Grzmięca (dziś zamiast okonków filet z sandacza, mmmmmmniam)-Zbiczno-Brzozie.
W planach była Iława nową drogą przez Lubawę, ale jakoś szczęśliwie mnie olśniło, że to sliszkom mnogo jak na panujące warunki i na Lubawie się skończyło. Ledwo wróciłam:((
Trasa: Brzozie-Słup-Boleszyno-Mroczne-Gardzienice przez Rynek - oj to fajny kawałek był-Lubawa (co za fontanna!!!)-z Lubawy niestety na skutek zarzucenia skrętu do Iławy 9km "piętnastką"-i w prawo na Radomno - pięknie:)) - Nowy Dwór Bratiański-Skarlin nad gigantycznym jeziorem skarlińskim które obejrzałam wyśmienicie jadąc w porywach 12km/h bo tu akurat trafiła się prościutka droga przez pola z wiatrem centralnie w nos - Tereszewo-Ciche-Grzmięca (dziś zamiast okonków filet z sandacza, mmmmmmniam)-Zbiczno-Brzozie.
- DST 127.20km
- Czas 06:51
- VAVG 18.57km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 sierpnia 2012
Pojezierze Brodnickie 2012
uwielbiam to miejsce a ono chyba lubi mnie:) kolejny raz fatalne prognozy opadowo-burzowe nie sprawdziły się wcale. Na ulewę, która była wcześnie rano nie załapałam się. A potem z każdą godziną było lepiej, nawet po 15 wyszło słońce. Ciepło - po rześkim poranku temperatura doszła do 27 stopni. Żeby nie było idealnie - wichura niestety pozostała zgodnie z prognozami nader niemiła, dobrze, że kierunek odwracał się pod wieczór - pod pod ten trend trasa był planowana:) ale porywy były niesmowite, kilka razy mnie przesunęło kilka metrów - dobrze, że ruch tu mikry i środeczkiem można mknąć.
Trasa częściowo znana - z Jajkowa do Zbiczna - tędy uwielbiam jeździć bo pięknie - a potem w górę na Bobrowo - przez Sumowo i Konojady (co za nazwa to jest...) do Jabłonowa Pomorskiego. Tam obczajenie stacji - to pod kątem Torunia, kiedyś się przyda:), ZAMKU (taki trochę oszukany ale lepszego nie było) i nowej świetnej dróżki do Świecia. Ze Świecia przez Buk Pomorski też super do drogi na Biskupiec i w prawo na Łąkorek (w miejscowości Ostrowite). Odtąd świetny kawałek do Cichego i dalej do Zbiczna. W Grzmięcej wyczajony brek ze świeżą - TAK TAAK -rybką. POLECAM. Skarlanka, serwują pyszne okonki:)
a dziś od rana świeci piękne słońce, więc wyciągam mapę i....
Trasa częściowo znana - z Jajkowa do Zbiczna - tędy uwielbiam jeździć bo pięknie - a potem w górę na Bobrowo - przez Sumowo i Konojady (co za nazwa to jest...) do Jabłonowa Pomorskiego. Tam obczajenie stacji - to pod kątem Torunia, kiedyś się przyda:), ZAMKU (taki trochę oszukany ale lepszego nie było) i nowej świetnej dróżki do Świecia. Ze Świecia przez Buk Pomorski też super do drogi na Biskupiec i w prawo na Łąkorek (w miejscowości Ostrowite). Odtąd świetny kawałek do Cichego i dalej do Zbiczna. W Grzmięcej wyczajony brek ze świeżą - TAK TAAK -rybką. POLECAM. Skarlanka, serwują pyszne okonki:)
a dziś od rana świeci piękne słońce, więc wyciągam mapę i....
- DST 120.06km
- Czas 06:11
- VAVG 19.42km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 sierpnia 2012
po pracy
- DST 17.96km
- Czas 00:56
- VAVG 19.24km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Sieraków i okolice
- DST 57.62km
- Czas 02:47
- VAVG 20.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 sierpnia 2012
spacerek
- DST 62.02km
- Czas 03:08
- VAVG 19.79km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 sierpnia 2012
Przasnysz
Przasnysz wreszcie zdobyty:) na koniec długiego "weekendu" pogoda zdecydowanie lepsza, na długą wyprawę warunki temperaturowe idealne. Trochę gorzej z wiatrem, cały czas wieje z północy a więc zdecydowanie z niewłaściwej strony:( tyle dobrego, że moc wiatru umiarkowana, jakoś mocno nie przeszkadzał. Wyjazd super, oprócz Przasnysza zaliczona też "turystycznie" Opinogóra (ze spektakularną akcją strażacką w przykościelnym parku:)). No i oczywiście przejazd przez Ciechanów, gdzie te rewelacyjne jagodowe pierogi... z górą bitej śmietany... i szarlotka... i jeszcze ...sernik dla globtroterów na koszt firmy:))) droga 617 Ciechanów-Przasnysz świetna. I pagóry były:)
- DST 210.18km
- Teren 2.30km
- Czas 09:38
- VAVG 21.82km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 sierpnia 2012
odpoczynek
- DST 16.68km
- Czas 00:54
- VAVG 18.53km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 sierpnia 2012
Ciechanów
celem miała być Opinogóra, ale podkusiło poszukiwanie nowych ścieżek dojazdowych do Ciechanowa i czasu zrobiło się małowato. Zwłaszcza, że niestety zanim ciekawy przejazd zostałm odkryty nastąpiła pierwsza od dawna eksploracyjna skucha i wjazd w kocie łby (z drogi Gąsocin-Ojrzeń do Sarnowej Góry, za Soną). Trzeba bylo wracać i nadkładać, ale warto było. W Żochach świetny asfalcik przez las do drogi 50, potem w bok na Mieszki Wielkie i nieczynnym ale zupełnie gotowym wiaduktem do drogi Gąsocin-Ciechanów. Bardzo miłe rejony, dużo lasu, mało samochodów. W Ciechanowie mieli jeszcze te rewelacyjne jagodowe pierogi, które po prawdzie były rzeczywistym celem tej wyprawy. Mieli też wreszcie slońce:) O 18 bylo cieplej niż w południe. Powrót przez Nasierowo, asfalty trudne, ale krajobrazowo super. I znanym już superfajnym przejazdem na stację kolejową do Gołotczyzny.
- DST 167.76km
- Czas 08:15
- VAVG 20.33km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 sierpnia 2012
Radzymin
fajnie wrócić w dawno nie odwiedzane rejony. Przypomniałam sobie, jaka przyjemna jest droga przez las z Zarubic do Radzymina:) Bardzo zacna lajcikowa wyprawa, szkoda tylko, że słońce nie dopisało i momentami wiatr powiewał iście lodowaty:(
- DST 82.42km
- Czas 04:10
- VAVG 19.78km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


