Informacje

  • Wszystkie kilometry: 409404.13 km
  • Km w terenie: 3330.89 km (0.81%)
  • Czas na rowerze: 820d 10h 21m
  • Prędkość średnia: 20.79 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Nie mam rowerów...

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy eliza.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2008

Dystans całkowity:1191.13 km (w terenie 27.30 km; 2.29%)
Czas w ruchu:61:43
Średnia prędkość:19.30 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:44.12 km i 2h 17m
Więcej statystyk
Piątek, 7 listopada 2008

dziś bez

dziś bez kapcia:)
  • DST 42.87km
  • Czas 02:12
  • VAVG 19.49km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 listopada 2008

RANO KOLEJNY KAPEĆ!!

RANO KOLEJNY KAPEĆ!! po całych 5 km. Znowu głównie jazda wieczorna. Straszny huragan:(
  • DST 27.45km
  • Czas 01:26
  • VAVG 19.15km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 listopada 2008

rano postanowiłam wyjść wcześniej,

rano postanowiłam wyjść wcześniej, żeby wreszcie pojeździć dłużej niż godzinę i prawie się udało. Tzn - wyjść się udało. W Łomiankach po krótkim postoju pod piekarnią szwajcarską okazało się że w tylnym kole mam kapcia giganta. Pozostało mieć nadzieję, że po wcześniejszych interwencjach u prezesa KMŁ pan autobus będzie uprzejmy podholować mnie w okolice domku. Pan autobus uprzejmy wcale nie był i strasznie warczał pod nosem sprzedając mi bilet, ale udało się pojechać:) po drodze zajrzałam do zaprzyjaźnionych oponiarzy, którzy na wieczór przygotowali rowerek, więc jeszcze udało się drugą wieczorną turę zaliczyć:) A co najwazniejsze rano zdążyłam zakupić bułeczki na spóźnione drugie śniadanko!
  • DST 35.57km
  • Czas 01:51
  • VAVG 19.23km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 listopada 2008

  • DST 41.19km
  • Czas 02:08
  • VAVG 19.31km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 listopada 2008

  • DST 41.22km
  • Czas 02:04
  • VAVG 19.95km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 listopada 2008

rano zapowiadał się dzień

rano zapowiadał się dzień równie piękny jak wczoraj. Tymczasem około południa nad Kampinos mgła spłynęła gęsta i od Łomnej zapanował klimat zdecydowanie grudniowy. Zrobiło się ziiiimnoooo. Dobrze, że miałam porządne rękawiczki i polarek w zapasie - udało się przejechać całą zaplanowaną trasę. Janówek, Truskawka, Wiersze i powrót lasem przez Palmiry i Sieraków. Wieczorem zamierzałam jeszcze pojechać na klimatyczny cmentarz, ale po przemarznięciu już mi się nie chciało:(
  • DST 76.71km
  • Teren 9.70km
  • Czas 03:52
  • VAVG 19.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 listopada 2008

Piękny dzień. Wyrwałam się rano

Piękny dzień. Wyrwałam się rano na 2 godzinki, słońce , mały wiatr - fantastyczne warunki. O 9 było już 12 stopni:) Trasa - do Łomnej. Wieczorem nastrojowe ogladanie światełek na prawie już pustym cmentarzu wawrzyszewskim. Lubię ten klimat. Zwłaszcza w taki ciepły wieczór jak dziś. A pamiętam jak 1.11 odśnieżałam groby... i całkiem niedawno to było!
  • DST 54.39km
  • Teren 0.60km
  • Czas 02:46
  • VAVG 19.66km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl