Poniedziałek, 8 czerwca 2009
przed pracą i rundka po
rano znowu pogoda niepewna, ale po południu zrobiło się bardzo przyjemnie, wiatr ucichł, ciepło i kilka niegroźnych chmurek. Czyżby wreszcie lato??
- DST 66.96km
- Czas 03:12
- VAVG 20.92km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 czerwca 2009
Sieraków i okolice
dwie rundki sierakowskie, jedna przed finałem RG a druga po. Rano znowu koszmarny huragan, ale wieczorkiem było całkiem przyjemnie. Szkoda, że finał był niestety pozbawiony takich emocji, jakie były chocaiżby w półfionałach, no ale dobrze, że Roger wreszcie dorzucił tytuł do kolekcji.
- DST 80.43km
- Czas 03:56
- VAVG 20.45km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 czerwca 2009
relaksik:)
wreszcie ładny dzień! trochę się chmurzyło, ale nie padało i zdecydowanie mniejszy wiatr. Postanowiłam skorzystać, wszak nie wiadomo kiedy ponownie znośna pogoda się trafi. Kółeczko po Bemowie, potem Sieraków, Łomianki, Dziekanów, Czosnów, Janówek, Truskawka, Wiersze.
- DST 108.75km
- Teren 0.60km
- Czas 05:09
- VAVG 21.12km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 czerwca 2009
narzekania
kiedy wreszcie będzie normalna pogoda? ciąg dalszy lawirowania między ulewami w huraganowym wietrze. To już jest nudne!
- DST 63.47km
- Czas 02:59
- VAVG 21.27km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 czerwca 2009
przed pracą
no nie da się pojeździć. Huragan i ulewy, co za beznadzieja
- DST 20.63km
- Czas 01:00
- VAVG 20.63km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 czerwca 2009
przed pracą i rundka po
nie padało! ale wichura godnie zastąpiła brak opadu w zakresie rowerowej upierdliwości
- DST 61.27km
- Teren 0.50km
- Czas 02:58
- VAVG 20.65km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 czerwca 2009
przed pracą
oczywiście padało. Jak jechałam do pracy było już piękne słońce. Wieczorem znowu nici z jazdy, całkiem porządna burza była. Mam nadzieję, że się wypada i najeżdżę się do woli w czasie urlopu!
- DST 28.69km
- Czas 01:16
- VAVG 22.65km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 maja 2009
szybki trening
niepewnej pogody ciąg dalszy. Rano zaskakująco ciepło i słonecznie. Szybko zrobiło się duszno i upalnie i już wiadomo było, że nie trzeba będzie podlewać kwiatów na balkonie. Po godzinie jazdy na horyzoncie pojawiły się pierwsze oznaki nadchodzącej dostawy wody, więc udało się wrócić na czas. I warto było się pospieszyć, bo dawno nie widziałam takich ogromnych gradowych kulek!
- DST 62.26km
- Czas 02:54
- VAVG 21.47km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 maja 2009
szybki trening
no co za pogoda podła. Szybkie kółko, po którym szyja mnie boli od ciągłego wypatrywania zagrożenia ulewą. Zdążyłam w ostatniej chwili przed mega pompą:)
- DST 48.04km
- Czas 02:16
- VAVG 21.19km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 maja 2009
przed pracą
a po pracy już się nie dało bo lało:( I leje!
- DST 19.25km
- Czas 00:59
- VAVG 19.58km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


