Niedziela, 20 lutego 2011
rozgrzewka
rozgrzanie nader było umiarkowane, minus siedem i zimno jak cholera, nawet słońce niewiele pomoglo. Na kortach też zmarzłam koszmarnie. Podobno tylko jeszcze ten tydzień trzeba wytrzymać i już odwilż zastuka, no oby
- DST 21.31km
- Czas 01:08
- VAVG 18.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 lutego 2011
rozgrzewka
śniegowo-ślizgawkowo ale trochę czarnego asfaltu też miejscami było. W ramach bonusu wreszcie całkiem przyjazny wiatr:)
- DST 26.43km
- Czas 01:25
- VAVG 18.66km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 lutego 2011
w śniegodeszczu:(
jak zawsze końcówka zimy trudna do wytrzymania a tu na razie na poprawę się nie zanosi. Absolutnie mam już dosyć i co tu zrobić???
- DST 20.36km
- Czas 01:08
- VAVG 17.96km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 lutego 2011
przed pracą i rundka po
co za beznadziejna zimowa beznadzieja. Dystans ukręcony psim swędem - akurat miałam czas przed i po dostawie śniegu. Ale co to za jazda. Ślisko, mokro, każdy zakręt na poślizgu. Zero frajdy, ale co może poradzić addicted to rower ludzik. Wyciąga rowerek, wsiada i pedałuje. Bo jak mus to mus:)
- DST 41.01km
- Czas 02:20
- VAVG 17.58km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 lutego 2011
przed pracą
- DST 24.47km
- Czas 01:24
- VAVG 17.48km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 lutego 2011
przed pracą i rundka po
wieczorem minus 10 i wiatr. Dawka dotleniających 45 minut i ani chwili więcej. Rano niewiele lepiej. Dla takiego totalnego zmarzlucha jak ja dzisiejszy dystans to bohaterstwo:)
- DST 33.36km
- Czas 01:50
- VAVG 18.20km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 lutego 2011
przed pracą
ale zimno. Godzina to maks na jaki mnie stać w tych warunkach
- DST 20.25km
- Czas 01:05
- VAVG 18.69km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 lutego 2011
rozgrzewka
wreszcie POWER!! trochę jazdy i dużo naprawdę dobrej gry. Może to dlatego, że pojawiło się słońce? Wiosną niestety nie zapachniało, mroźno i wciąż zdecydowanie zimowo. Wiatr mniejszy ale zdecydowanie za zimno dla mnie na dalszą jazdę, no i czasu też mało bo w niedzielę tenis rządzi niepodzielnie i rower musi się temu podporządkować. I tak trochę za długie te moje rozgrzewki:)
- DST 38.37km
- Czas 02:03
- VAVG 18.72km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 lutego 2011
rozgrzewka
jazda czysto treningowa, wichura tak koszmarna, że trudno było wyciągnać jakąś przyjemność z kręcenia.
- DST 32.74km
- Czas 01:51
- VAVG 17.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 lutego 2011
Sieraków i okolice
Na przekór deszczowej pogodzie - podobno idą znowu mrozy, trzeba się najeździć na zapas:)
- DST 62.32km
- Czas 03:28
- VAVG 17.98km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


