Piątek, 22 lipca 2011
Sieraków i okolice
- DST 52.61km
- Czas 02:34
- VAVG 20.50km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 lipca 2011
rozgrzewka
przed tenisem. Słaba jazda, fajna gra:)
- DST 29.16km
- Czas 01:35
- VAVG 18.42km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 lipca 2011
po pracy
- DST 83.70km
- Czas 04:12
- VAVG 19.93km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 lipca 2011
przed pracą
- DST 36.91km
- Czas 01:51
- VAVG 19.95km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 lipca 2011
Nasielsk
Eksplorowania terenów wokół Wkry ciąg dalszy, które obok rewelacyjnej pętelki brochowskiej stanowią absolutny hit sezonu. Niedzielne odkrycie drogi Brody-Nasielsk (pustej, z rewelacyjnym asfaltem) stwarza w tym rejonie zupełnie nowe możliwości dla dłuzszych wypraw. Planowałam pojechać jeszcze dalej wzdłuż Wkry, powyżej mostu w Borkowie - ale tak sakramencko wiało, że zaczęłam mieć wątpliwości odnośnie szans na powrót, bo jednak ilość zaliczonych ostatnio dupogodzin robi swoje... Zatem odwrót w Borkowie i zamiast szarpaniny z wiatrem miłe piknikowanie nad rzeką. Niestety potem już nie było tak miło. Najpierw TIR wyrzucił mnie z drogi na tym jednym jedynym niefajnym trzykilometrowym kawałku (trzeba się przedrzeć przez Pomiechówek 62) i skutecznie zmniejszył powab moich łydek (zwłaszcza jednej) tudzież przedramienia. A potem 25 km masakrycznych zmagań z wiatrem. Nie muszę dodawać, że kulawemu jednak słabiej się jedzie:(
- DST 121.18km
- Czas 06:16
- VAVG 19.34km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 lipca 2011
Brochów
do Leszna standard przez Czosnów, Janówek i Roztokę, od Leszna do Podkampinosu i tu mała modyfikacja - skręt do Paprotni i przez Szymanów do Szczytna i Strzyżewa. Super kawałki, nie najgorszy asfalt, pola kukurydzy jak u Wielkiego Brata - bardzo fajne klimaty. Powrót przez Brochów, Śladów i Leoncin. Trochę wiało, trochę się chmurzyło ale w sumie udany dzień. Bardzo jestem zadowolona z formy, po trzysetce nie ma śladu:)
- DST 161.28km
- Czas 08:13
- VAVG 19.63km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 lipca 2011
po pracy
- DST 60.59km
- Czas 03:14
- VAVG 18.74km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 lipca 2011
TRZYSTA (po raz pierwszy)
życiówka. Poszło łatwiej niz myślałam, może dlatego, że nastawiłam się na 250:)) ale tak jakoś dobrze szło, że o północy wykiełkował pomysł dodatkowej pętli.. nie powiem, w połowie tego dokrętu klęłam okrutnie, a ostatnie 20 km było totalną masakrą - dość powiedzeć, że zasnęłam 10 min po powrocie do domu, niemal w ubraniu... Ale dzisiaj jest fantastycznie, samopoczucie rewelacyjne, nic nie boli i tylko ten niedobór snu.. Wyprawa z ROSSem, który tym samym również dobił do 300km (300,4:)) od dawna planowaną trasą do Nieborowa, z licznymi (nie planowanymi) zakrętasami i pomyłkami w ramach poszukiwania skrótu (klasyka tego gatunku, mogę powiedzieć, że okolice Bolimowa poznałam wręcz wyśmienicie!), przez Leszno w 1 stronę i Żelazową Wolę + Brochów z powrotem. Plus 50 km do Mariewa, gdzie momentami ciemno było i straszno ale niezwykle ekscytująco. Nigdy nie jeździłam o 3 w nocy na rowerze...
- DST 308.18km
- Czas 15:04
- VAVG 20.45km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 lipca 2011
przed pracą i rundka po
- DST 82.39km
- Czas 04:05
- VAVG 20.18km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 lipca 2011
Mariew
- DST 66.88km
- Czas 03:18
- VAVG 20.27km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


