Wtorek, 15 listopada 2011
przed pracą
- DST 27.82km
- Czas 01:31
- VAVG 18.34km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 listopada 2011
Sieraków
- DST 59.30km
- Czas 02:54
- VAVG 20.45km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 listopada 2011
rozgrzewka
poranna przedturniejowa jazda w tempie kopytko za kopytkiem, o żesz ledwo się ruszałam po wczorajszych szaleństwach. Skąd ta średnia to ja naprawdę nie wiem:) Występ turniejowy potwierdził od dawna zdefiniowaną regułę - im gorzej się czuję tym lepiej gram. No może nie czułam się dramatycznie źle, ale zagrałam naprawdę dobrze:))
- DST 44.75km
- Czas 02:08
- VAVG 20.98km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 listopada 2011
Sieraków i okolice
mimo ostrego mrozowatego wiatru i nędznej zaiste temperatury całkiem fajnie się jechało, ostatni kwadrans tylko trochę mnie osłabił. Nie na tyle jednak, żeby zrezygnować z wieczornego pakietu siłownia/basen/sauna:))
- DST 59.27km
- Czas 02:48
- VAVG 21.17km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 listopada 2011
rozgrzewka
kółeczko przedturniejowe troszkę mi się w okołosierakowską elipsę wydłużyło:)
- DST 57.13km
- Czas 02:45
- VAVG 20.77km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 listopada 2011
przed pracą
rano mnie przymroziło całkiem konkretnie. Nie jest łatwo. Za to wieczorna rozgrzewkowa rundka przedtenisowa zaskakująco przyjemna, całe 6 stopni:)
- DST 47.22km
- Czas 02:16
- VAVG 20.83km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 listopada 2011
przed pracą
- DST 48.68km
- Czas 02:22
- VAVG 20.57km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 listopada 2011
Mariew
- DST 77.12km
- Czas 03:43
- VAVG 20.75km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 listopada 2011
rozgrzewka
jeżdżę coraz mniej, ale gram coraz lepiej:))
- DST 49.44km
- Czas 02:24
- VAVG 20.60km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 listopada 2011
rozgrzewka
dzisiejszy wyjazd - jak w tytule- miał stanowić miły i nie męczący wstęp do głownego sobotniego zadania czyli wieczornego tenisowego sparingu. Założenia były jak najbardziej słuszne, ale proces realizacji wymknął się spod kontroli. W taką pogodę wracać do domu po 2 godzinach??? nieeeeee.... I w ten sposób mój legendarny jesienny power został definitywnie zarżnięty, gdyż mecz trwał trzy godziny bez mała i absolutnie mnie wykończył. Dobraaaaanooooc:)))
- DST 70.91km
- Czas 03:25
- VAVG 20.75km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


