Sobota, 14 kwietnia 2012
GLEBA
statystycznie raz na kilka tysięcy przejechanych kilometrów gleba się należy jak psu kość, ale akurat ta wywrotka wyjątkowo niefartowna była, chwila nieuwagi i zagapienia, wjazd w krawężnik z dużą prędkością i.... ufff, duuuużo szczęścia. Co prawda w dziurawych spodenkach ale bez większych dolegliwości pojechałam dalej:)
Niestety wieczorny tenis ucierpiał, łokieć napieprza i niedzielny turniej pod duzym znakiem zapytania:(((
Niestety wieczorny tenis ucierpiał, łokieć napieprza i niedzielny turniej pod duzym znakiem zapytania:(((
- DST 64.73km
- Teren 5.90km
- Czas 03:37
- VAVG 17.90km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 kwietnia 2012
Palmiry i okolice
piątek trzynastego zaczął się niezbyt fortunnie opadem i zmrażającym chłodem, ale opłacało się zaryzykować wyjazd mimo aury niepewnej - im później tym było przyjemniej. Koło południa pojawiły się nawet jakieś nieśmiałe przejaśnienia, akurat w końcówce drogi powrotnej. Trochę wiało, ale koszmaru nie było. Mimo opadów piach kopny w Kampinosie obecny.
- DST 60.66km
- Teren 4.00km
- Czas 03:16
- VAVG 18.57km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 kwietnia 2012
przed pracą
- DST 38.52km
- Czas 01:50
- VAVG 21.01km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 kwietnia 2012
przed pracą
- DST 42.89km
- Czas 02:11
- VAVG 19.64km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 kwietnia 2012
przed pracą i rundka po
wichura masakryczna, nie dość że Święta przemknęły niemal niezauważalnie, to jeszcze od samego rana totalne huraganowe upodlenie. Co za life:(
- DST 48.19km
- Czas 02:32
- VAVG 19.02km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012
rozgrzewka
- DST 38.53km
- Czas 01:59
- VAVG 19.43km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 kwietnia 2012
treningowo
szybki trening rano przed wielkanocnym śniadaniowym wypasem plus rozgrzewka wieczorem przed tenisem. I słodkie zwycięstwo:)
- DST 34.46km
- Czas 01:50
- VAVG 18.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 kwietnia 2012
treningowo
- DST 46.69km
- Czas 02:34
- VAVG 18.19km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 kwietnia 2012
Wiersze
co za ziąb przenikliwy. Żeby w kwietniu po dwóch godzinach pedałowania kubrak dodatkowy na grzbiet wciągać to doprawdy jest zgroza. O zimowych rękawicach już nie wspominając. Skompletowawszy outfit godny misia polarnego udało mi się jednak osiągnąć przyzwoity poziom satysfakcji z wyjazdu, zwłaszcza że przeprawa piachowo-błotna jakoś łatwo dała się spacyfikować:)) A o 16 nagle słońce wyszło i zrobiło się całkiem przyjemnie ciepło, akurat jak byłam już w drodze do sauny....
- DST 69.52km
- Teren 5.90km
- Czas 03:45
- VAVG 18.54km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 kwietnia 2012
przed pracą plus wieczorna rozgrzewka
wreszcie dzień, który przyniósł nieco więcej sportowej satysfakcji. Miły wyjazd poranny a wieczorem dobra rozgrzewka, swietny trening z wyjątkowo aktywnym ternerem:) i w efekcie wysoka wygrana mistrzowskiej mikstowej pary:)))
- DST 33.38km
- Czas 01:46
- VAVG 18.89km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


