Informacje

  • Wszystkie kilometry: 413307.62 km
  • Km w terenie: 3330.89 km (0.81%)
  • Czas na rowerze: 827d 11h 10m
  • Prędkość średnia: 20.81 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Nie mam rowerów...

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy eliza.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 27 marca 2012

przed pracą i rundka po

  • DST 45.45km
  • Czas 02:33
  • VAVG 17.82km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 marca 2012

Sieraków i okolice

zmasakrowało mnie wietrzysko i upodliło. Nie za dużo mocy miałam po weekendzie...
  • DST 62.10km
  • Czas 03:20
  • VAVG 18.63km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 marca 2012

rozgrzewka

wiatr nadrobił wczorajszą bezczynność spektakularnym powrotem. No co za masakryczny huragan! Przedpołudnie lodowate, ale jazda rozgrzała mnie świetnie. Wreszcie turniej uwieńczony sensownym rezultatem. Bardzo dobrze zagrałam, szkoda że zabrakło szczęścia w samej końcówce finału:(((
  • DST 46.52km
  • Czas 02:35
  • VAVG 18.01km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 marca 2012

maksik:)

...czyli totalne wydrenowanie soboty z wszystkich jej czasowych i siłowych możliwości:) pogoda była absolutnie doskonała zatem mimo planowanego na wieczór tenisa nawet nie rozważałam opcji rozsądnego i czysto rozgrzewkowego dystansu - wiadomo było, że Roztoka jest mi jako cel przeznaczona:) dzień był BEZWIETRZNY więc dystans mnie właściwie nie zmęczył, fakt że zachowując resztki rozsądku tempo przejazdu wyznaczyłam sobie iście emeryckie:) a wieczorkiem nagroda - ważny mecz łatwo wygrany, szczęśliwie udało się zamknąć w 2 godzinach, bo trzecia już niechybnie padem by się zakończyła:))
  • DST 85.23km
  • Czas 04:20
  • VAVG 19.67km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 marca 2012

Wiersze

perfekcyjnie opracowana strategia wiatrowa zaowocowała minimalnym upodleniem w stronę pierwszą i maksymalną satysfakcją w drodze powrotnej. Rankiem wiatr czołowy lecz jeszcze słaby, w momencie wzmożenia wiatrowego naporu byłam już w lesie:) Znowu mnie podkusiło sprawdzić czy ja na pewno nie lubię jazdy w terenie. Ten eksperyment raptem kilkukilometrowy zapewnił mi stosowną dawkę umęczenia wraz z przekonaniem, że ciągle niezmiennie na pewno nie jest to moja bajka (masakra piachowo-błotna opłaciła się o tyle, że wzmagającego się wiatru uniknęłam w dużej mierze). Powrót był bajkowy, huraganowe podmuchy w plecki, słoneczko i 20 stopni:)
a wieczorem zagrałam bardzo fajnego debla:)
  • DST 61.01km
  • Teren 8.30km
  • Czas 03:35
  • VAVG 17.03km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 marca 2012

przed pracą

  • DST 37.71km
  • Czas 02:02
  • VAVG 18.55km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 marca 2012

przed pracą

wreszcie wiatr trochę mniejszy. Coraz wcześniej robi się ciepło i mozna już rano zrobić całkiem fajny dystans. Co prawda dzisiaj musiałam pojeździć w zamulającej mżawce, ale temperatura przyzwoita, ponad 10:)
  • DST 41.62km
  • Czas 02:22
  • VAVG 17.59km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 marca 2012

HARDCORE

koszmarnego huraganu dzień drugi. No doprawdy zadowolona byłam, że tak mało miałam czasu na rower
  • DST 21.83km
  • Czas 01:11
  • VAVG 18.45km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 19 marca 2012

Sieraków

a po weekendowym szaleństwie poniedziałkowe huraganowe upodlenie...
  • DST 55.27km
  • Czas 03:06
  • VAVG 17.83km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 marca 2012

rozgrzewka

pierwszy ever terenowy przejazd na slickach - mordęga z masakrą ale odpoczynek na polance wart był ciągnięcia niebieskiego za uszy po piaskach:) dzięki rozsądnemu dystansowi zaliczyłam całkiem udany występ w popołudniowym turnieju:)
  • DST 53.33km
  • Teren 2.20km
  • Czas 02:46
  • VAVG 19.28km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl