Sobota, 7 lipca 2012
między burzami
pogodowi oszuści zapowiadali, że burze wystąpią dopiero wieczorem... Sprawdziłam pieczołowicie, ale efekt to przyniosło jedynie taki, że po dotarciu do Gąsocina o 14 trasa przeszła w zygzak wytyczany przez czarne i ryczące chmury. Tym razem chęć jazdy była tak duża, że żaden odwrót nie wchodził w grę, dystans 170 miał być zrobiony i już. Dzięki zygzakom wyszło więcej, jak również nowy przejazd od Ojrzenia do Nowego Miasta został odkryty. Tak, owszem, owszem, dotarłam i do Ojrzenia:) Trajektoria chmur została obliczona poprawnie i żadna najmarniejsza kropla na mnie nie spadła:) Kryzys również nie wystąpił, mimo, że upał, żar, masakra. No ale wiatr był dość życzliwy, głównie przez prosty fakt, że prawie wcale go nie było:)
Trasa NDM-Pomiechówek-Nasielsk-Strzegocin-Szyszki-Gąsocin-Ojrzeń-Nowa Wieś-Karolinowo-Nowe Miasto-Joniec-Borkowo-Pomiechówek-NDM
Mój najdłuższy samotny dystans
Trasa NDM-Pomiechówek-Nasielsk-Strzegocin-Szyszki-Gąsocin-Ojrzeń-Nowa Wieś-Karolinowo-Nowe Miasto-Joniec-Borkowo-Pomiechówek-NDM
Mój najdłuższy samotny dystans
- DST 191.17km
- Czas 09:15
- VAVG 20.67km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 lipca 2012
Janówek
- DST 57.76km
- Czas 02:52
- VAVG 20.15km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 lipca 2012
przed pracą
- DST 29.75km
- Czas 01:31
- VAVG 19.62km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 lipca 2012
Pojezierze Brodnickie 2012
Brzozie-Nowe Miasto Lubawskie-Kurzętnik-Brzozie
miało być dłużej, ale w Nowym Mieście chmur nalazło i rozpadało się. Deszcz wiadomo - nic przyjemnego, a na nieznanym terenie zwłaszcza. Więc niestety przedwczesny odwrót:( ale ja tam jeszcze wrócę!
miało być dłużej, ale w Nowym Mieście chmur nalazło i rozpadało się. Deszcz wiadomo - nic przyjemnego, a na nieznanym terenie zwłaszcza. Więc niestety przedwczesny odwrót:( ale ja tam jeszcze wrócę!
- DST 62.49km
- Czas 03:14
- VAVG 19.33km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 lipca 2012
Pojezierze Brodnickie 2012
marzenia się spełniają:) dlaczego czekałam tak długo??? nos po raz kolejny mnie nie zawiódł, ja po prostu CZUŁAM, że to będzie moje miejsce i tak własnie jest. Perfekcyjnie. Trasy piękne, pagórów mnóstwo, niektóre nawet całkiem konkretne, cisza absolutna i to bogactwo wyboru - można by chyba przez miesiąc jeździć i każdego dnia inną drogą:) żeby nie było za słodko - asfalciki też prezentują wysoki stopień urozmaicenia tudzież nasycenia dziurami, ale trafiają się też powierzchnie szklisto gładkie:) Burza mnie dziś oszczędziła, chociaż był moment grozy, jutro sądząc po prognozach chyba juz się tak nie uda.. ale to jest dopiero mój pierwszy raz tutaj, i na pewno NA PEWNO nie ostatni
trasa: Brzozie-Janówko-Wlewsk-Słup-Lidzbark-Lubowidz-Syberia-Górzno-Bartniczka-Gutowo-Brzozie. Nazwy z pamięci, może nie dokładnie takie, ale ne pewno podobne:)
trasa: Brzozie-Janówko-Wlewsk-Słup-Lidzbark-Lubowidz-Syberia-Górzno-Bartniczka-Gutowo-Brzozie. Nazwy z pamięci, może nie dokładnie takie, ale ne pewno podobne:)
- DST 117.97km
- Czas 06:06
- VAVG 19.34km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 lipca 2012
Sieraków i okolice
- DST 61.89km
- Czas 03:09
- VAVG 19.65km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 lipca 2012
spacerek
uuuuuuuuuupaaaaaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłł
nawet dla mnie za gorąco:(
nawet dla mnie za gorąco:(
- DST 70.97km
- Czas 03:38
- VAVG 19.53km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 czerwca 2012
Nasielsk
Fajny wyjazd ale jest niedosyt. Znowu nie dojechałam do Ojrzenia. Nalazło chmur czarnych i odpuściłam prewencyjnie tudzież kunktatorsko. Podobno nad Wawą też się czarne zbierało, ale jak wróciłam to już tylko błękit i słoneczko. Jak ja uwielbiam taką pogodę! Był rozpęd na 200:))
- DST 143.29km
- Czas 07:02
- VAVG 20.37km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 czerwca 2012
Janówek i Truskawka
- DST 76.38km
- Czas 03:51
- VAVG 19.84km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 czerwca 2012
przed pracą plus wieczorna rozgrzewka
- DST 55.17km
- Czas 02:45
- VAVG 20.06km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


