Poniedziałek, 22 listopada 2010
przed pracą
Po intensywnym weekendzie dzisiaj tylko trochę treningowego kręcenia w umiarkowanym tempie. Wichura mnie skutecznie zniechęciła do dłuższej walki
- DST 34.09km
- Czas 01:52
- VAVG 18.26km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 listopada 2010
rozgrzewka
lajtowo przed turniejem
- DST 49.74km
- Teren 2.30km
- Czas 02:28
- VAVG 20.16km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 listopada 2010
rozgrzewka
sierakowski lajcik przedturniejowy
- DST 48.60km
- Czas 02:24
- VAVG 20.25km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 listopada 2010
Sieraków i okolice
poranny Sieraków plus relaksowa rundka wieczorna. Na dobry początek weekendu:)
- DST 71.57km
- Czas 03:36
- VAVG 19.88km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 listopada 2010
przed pracą
- DST 37.81km
- Czas 02:03
- VAVG 18.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 listopada 2010
przed pracą i rundka po
dzień świstaka. Rano mżawka, wieczorem deszczyk, nawet dystans niemal bez zmian (chociaż trasa wcale nie była identyczna:))
- DST 48.01km
- Czas 02:26
- VAVG 19.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 listopada 2010
przed pracą i rundka po
rano mżawka, wieczorem deszczyk. Ale i tak było fajnie. 10 stopni!
- DST 48.89km
- Czas 02:35
- VAVG 18.93km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 listopada 2010
Sieraków
pięknej słonecznej pogody ciąg dalszy. Świetnie się jechało
- DST 54.87km
- Czas 02:32
- VAVG 21.66km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 listopada 2010
POWER
zaskakujący power nieustający:) po trzech intensywnych dniach dziś doprawdy spodziewałam się istotnego spadku formy, rzeczony spadek jednak nie wystąpił. Może dlatego, ze pogoda była tak piękna, że doprawdy nie wypadało w tak ciepły (17 stopni!!!) i słoneczny dzień niemocą się afiszować:) Laski, Bemowo, Latchorzew, Babice, Lipków, Wojcieszyn, Truskaw, Sieraków. W Sierakowie zajrzałam na dawno nie odwiedzaną polankę - pięknie tam o kazdej porze roku, a dziś dodatkowo cisza, spokój, słoneczko... Tak bylo milo, że musiałam w drodze powrotnej mocno naciskać na pedały, żeby się wyrobić na popołudniowy turniej. Gra też dobra, nie odczułam zmęczenia. Może padnę jutro...
- DST 70.85km
- Teren 2.30km
- Czas 03:24
- VAVG 20.84km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 listopada 2010
rozgrzewka
drugi z rzędu dzień darowany rowerowo od życzliwego losu. Według prognoz miało padać już od rana, ale zaczęło dopiero po 11. A wtedy to ja miałam już ponad 50 na liczniku i 15 kilometrów upodlenia okazało się niewygórowaną ceną za fajną wycieczkę (i dobrą rozgrzewkę przed turniejem przy okazji:))
- DST 65.35km
- Czas 02:57
- VAVG 22.15km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


