Sobota, 8 września 2012
rozgrzewka
pogodowy bonus. Zgodnie z prognozami miało być nieciekawie - chłodno, wietrznie i mokrawo. Tymczasem już koło 10 pojawiło się słońce, temperatura pod 20 - idealnie. Niestety wiaterek prognoz nie zawiódł, ale przy takim krótkim dystansie nie umęczył mnie specjalnie. Wieczorem mecz horror - nie tylko na US Open:)
- DST 55.03km
- Czas 02:39
- VAVG 20.77km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 września 2012
przed pracą
- DST 46.14km
- Czas 02:18
- VAVG 20.06km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 września 2012
przed pracą...
kolejny dzień pięknej pogody wykorzystany! trochę bardziej wietrznie, ale do przyjęcia. Rajd do pracy uzupełniony jazdą PO MIEŚCIE, czego nie doświadczyłam już dość dawno i co niezmiennie jest uciążliwą masakrą. Zatem w ramach zadośćuczynienia Haagen Daz na Nowym Świecie. Biała brzoskwinia. Mniam:))
- DST 92.17km
- Czas 04:30
- VAVG 20.48km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 września 2012
przed pracą...
tak, tak, do pracy i z pracy też. Ale powrót dziś niestety przyspieszony, żadnego meandrowania:(
- DST 64.58km
- Czas 03:04
- VAVG 21.06km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 września 2012
przed pracą...
...do pracy, z pracy i po pracy:) dzień tak piękny, że rano bez problemu zebrałam się na tyle wcześnie, żeby zaliczyć Sieraków a wieczorem pętelka wpadała za pętelką - mimo zmroku temperatura 20 st! I taki podobno ma być cały wrzesień:))
- DST 94.44km
- Czas 04:37
- VAVG 20.46km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 września 2012
spacerek
odczuwalne zmęczenie sezonem. Piękny słoneczny dzień nie wykrzesał zainteresowania dalszą wyprawą a konieczność oszczędzania sił przed wieczornym tenisem była dobrym pretekstem do lajtowego spacerku na kawę i ciasteczko:)
- DST 68.26km
- Czas 03:12
- VAVG 21.33km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 września 2012
spacerek
- DST 60.37km
- Czas 02:50
- VAVG 21.31km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 31 sierpnia 2012
przed pracą...
dzisiaj już nie tak fajnie, bo chociaż ciepło to wietrzysko się pojawiło przepotężne i mordęga z nim była. No ale u schyłku lata brać trzeba co dają, nie marudzic, bo zaraz będzie gorzej a potem już całkiem źle:( zatem rano pętelka sierakowska a potem korzystając z wczorajszych doświadczeń wyprawa do pracy. A po pracy powrót niezupełnie najkrótszą drogą:)))
- DST 85.89km
- Czas 04:10
- VAVG 20.61km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 sierpnia 2012
przed pracą...
przed pracą, do pracy, z pracy i po pracy:)
- DST 76.84km
- Czas 03:39
- VAVG 21.05km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 sierpnia 2012
przed pracą
- DST 50.35km
- Czas 02:23
- VAVG 21.13km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


