Sobota, 10 listopada 2012
rozgrzewka
przesadziłam z dystansem w tej wichurze, ale wystąpił nieoczekiwanie imperatyw kategoryczny pt. DO MARIEWA:) szczęśliwie poranne upodlenie nie wpłynęło na jakość gry, kolejny dobry mecz:)
- DST 70.37km
- Czas 03:20
- VAVG 21.11km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 listopada 2012
Janówek i Truskawka
- DST 67.20km
- Teren 11.20km
- Czas 03:34
- VAVG 18.84km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 listopada 2012
przed pracą
- DST 23.65km
- Czas 01:18
- VAVG 18.19km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 listopada 2012
rozgrzewka
opłacało się upodlić w deszczu, żeby zagrać tak fantastyczny mecz. POWER! ZWYCIĘSTWO!!
- DST 24.60km
- Czas 01:24
- VAVG 17.57km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 listopada 2012
rozgrzewka
całe szczęście, ze przed południem padało i miałam tylko godzinkę na rower... Bo po rowerze zaliczyłam ponad 5 godzin gry:) I to jakiej! chciałabym tak grać zawsze...
- DST 19.34km
- Czas 01:02
- VAVG 18.72km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 listopada 2012
rozgrzewka
fajny wyjazd, miało być krótko i czysto rozgrzewkowo, ale takie zachęcające wyszło słoneczko że pociągnęłam dłuższą pętelkę. Spieszyć się trzeba było z powrotem, więc rozgrzewka była solidna. I w efekcie świetny turniej:)
- DST 43.91km
- Czas 02:09
- VAVG 20.42km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 listopada 2012
spacerek
- DST 61.22km
- Czas 03:04
- VAVG 19.96km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 listopada 2012
rozgrzewka
- DST 20.97km
- Czas 01:16
- VAVG 16.56km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 31 października 2012
Enduro - full option:)
przychodzą takie chwile w moim życiu zdeklarowanego asfalciarza, kiedy pojawia się przemożne pragnienie zdobycia ostępów leśnych. Jakkolwiek jest to tendencja powtarzalna to jednak cechująca się chimerycznością i nader nietrwała - walczyć z nią zatem nie należy tylko ulec trzeba potulnie. Bo szybko mija. Zatem dziś uległam:) A los stanął na wysokości zadania i wyposażył moje odważne enduro w mnogość atrakcji dzięki którym zamiast zwykłego wyjazdu zaliczyłam wersję FULL OPTION:) Na wyposażeniu:
-niezwykła jak na moje zwyczaje ilość "kopnych" kilometrów
-odkrycie ZUPEŁNIE NOWEJ TRASY (z Górek przez Dembskie Góry do DĘBU)
-ZUPEŁNIE NOWY DĄB
-różnorodność terenu wielka - błoto, piach, śnieg, podjazdy, zjazdy,
-bieg z rowerem na plecach przez przeszkody (po sobotnich opadach kilkanaście zwalonych drzew i drzewek)
-gleba (zepchnięcie z drogi przez wredny traktor)
Trasa: Leszno-Podkampinos-Kampinos-Górki-Dembskie Góry-Dąb Kobendzy-Górki-Kiścinne-Wiersze-Janówek-Palmiry-Laski
-niezwykła jak na moje zwyczaje ilość "kopnych" kilometrów
-odkrycie ZUPEŁNIE NOWEJ TRASY (z Górek przez Dembskie Góry do DĘBU)
-ZUPEŁNIE NOWY DĄB
-różnorodność terenu wielka - błoto, piach, śnieg, podjazdy, zjazdy,
-bieg z rowerem na plecach przez przeszkody (po sobotnich opadach kilkanaście zwalonych drzew i drzewek)
-gleba (zepchnięcie z drogi przez wredny traktor)
Trasa: Leszno-Podkampinos-Kampinos-Górki-Dembskie Góry-Dąb Kobendzy-Górki-Kiścinne-Wiersze-Janówek-Palmiry-Laski
- DST 97.10km
- Teren 20.60km
- Czas 05:47
- VAVG 16.79km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 29 października 2012
przed pracą
ślisko i mrozowato. Nie lubię!
- DST 19.21km
- Czas 01:05
- VAVG 17.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze


