Sobota, 27 grudnia 2008
jak miło się jeździ kiedy
jak miło się jeździ kiedy nie wieje! z pomocą mikołajowych wkładek zaliczyłam dziś prawie 3 godziny jazdy bez przystanków grzejnych:) trasa sierakowska z modyfikacją w postaci odbicia do Dąbrowy po swieże bułeczki. A w nagrodę oprócz bułeczek - po południu sauna
- DST 55.42km
- Teren 1.80km
- Czas 02:53
- VAVG 19.22km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
A ja kupiłem wkładki Tchibo elektryczne z ładowalnymi akumulatorami za 104 PLN w Outlecie Factory w Ursusie i po dwukrotnym testowaniu jestem z nich zadowolony. Spirala jest tylko w przedniej części wkładki ale właśnie tam jest najbardziej potrzebna bo chodzi o zmarznięte stopy. Akumulatory mają sprężynujący zaczep na but i cztery pozycje grzania. Jechałem na trójce i było bardzo ok. Na trójce grzeją gdzieś chyba 5-6 godzin. Pełny opis można znaleźć w necie. Są niby przeznaczone do butów narciarskich ale nie miałem problemu żeby je zastosować w zimowych butach SPD.
jajacek - 10:24 czwartek, 1 stycznia 2009 | linkuj
Prawie jak SIDI :P
takie jednorazówki
hiciory :)
chemiczne
Zastanawiam się nad tymi "jednorazówkami" może się skuszę, jak znajdę u siebie lokalnie bo przez neta nie zamówię bo to za tanie, a paczki za drogie ;) AdAmUsO - 21:14 poniedziałek, 29 grudnia 2008 | linkuj
takie jednorazówki
hiciory :)
chemiczne
Zastanawiam się nad tymi "jednorazówkami" może się skuszę, jak znajdę u siebie lokalnie bo przez neta nie zamówię bo to za tanie, a paczki za drogie ;) AdAmUsO - 21:14 poniedziałek, 29 grudnia 2008 | linkuj
a już myślałem że sidi na baterie ;) wkładki sidi...masz żelowe te wkładki czy chemiczne ? zastanawiałem się kiedyś nad żelowymi.
AdAmUsO - 23:39 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj
A mnie dziś po prawie identycznym dystansie stopy ''odpadały" :o
to już nie przelewki, gdy pierwszym minutom rozgrzewania w domu towarzyszy ostry ból.
Muszę wreszcie znaleźć ochraniacze, albo też pomyśleć o grzałkach, bo Mikołaj nie spisał się i nie pomyślał o tak praktycznym prezencie ;-)) tomski - 21:49 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj
to już nie przelewki, gdy pierwszym minutom rozgrzewania w domu towarzyszy ostry ból.
Muszę wreszcie znaleźć ochraniacze, albo też pomyśleć o grzałkach, bo Mikołaj nie spisał się i nie pomyślał o tak praktycznym prezencie ;-)) tomski - 21:49 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!


