Poniedziałek, 22 grudnia 2008
dzięki przygotowaniom świątecznym
dzięki przygotowaniom świątecznym nie miałam rano czasu na rower i uchroniłam się przed totalnym zmoknięciem, bo lunęlo jak podczas burzy na wiosnę. Za to po południu się przejaśniło i z czystym sumieniem po zrobieniu zakupów zrobiłam rundkę - jak zawsze ostatnimi czasy do Sierakowa. Deszcz jednak mnie dopadł, ale już bardzo blisko domu
- DST 43.26km
- Czas 02:20
- VAVG 18.54km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Widzę, że prawie identyczny scenariusz jak u mnie :) Rano też nie udało mi się wyjść na rower i dobrze, bo około 12 przeszedł jakiś huragan. Co prawda wieczorem i tak zdążyłem zmoknąć, ale już nie tak bardzo :) Pozdrawiam
ASTON86 - 09:26 wtorek, 23 grudnia 2008 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!


